sobota, 26 stycznia 2013

nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili pokaż, że się mylili.

Siemano :D
 
W czasie ferii ciągle się tutaj udzielam, będzie mi tego brakowało w ciągu
drugiego semestru :c Ogólnie, to ferie lecą świetnie, szkoda, że tak szybko.
 Wczoraj obowiązkowe melo u mnie było, dziewczyny, dzięki za wszystko <3
Mamy już dużo planów na następny tydzień, oby pogoda dopisała i wszystko
wypaliło ;) A dzisiaj, chciałam Wam przedstawić moje "przemyślenia" na temat
 "sztucznej" przyjaźni. O co mi chodzi? Chodzi mi tutaj o ludzi, krążących jak
sępy wokół nas. gdy mamy jakiś problem, zmartwienie, jest nam źle czy po
prostu potrzebujemy z tym kimś trochę pobyć, takich osób po prostu nie ma.
Albo są zajęcia, albo mają dużo nauki/pracy, albo jakieś inne "ważne" sprawy.
Ale gdy mamy odwrotną sytuację i gdy to my jesteśmy im potrzebni (zazwyczaj,
 chcą od nas czegoś, proszą, by im coś załatwić) biegną do nas na złamanie
karku. Wtedy oczywiście udają naszych przyjaciół, mówią, że zawsze możemy
na nich liczyć więc teraz oczekują na naszą pomoc. Ja po prostu nie mogę tego
 znieść. Kurczę, już nie bądź taki chamski tylko powiedz tej drugiej osobie, że
po prostu czegoś od niej potrzebujesz i już. I nie zdziw się, że nikt nie chcę Ci
pomóc, skoro ty się wypinasz na innych. proste i logiczne, taka karma. Wniosek
 idzie z tego prosty, którego i ja musiałam się na własnej skórze nauczyć: "nie
ufaj nikomu, kochaj tylko tych co na to zasłużyli". Czyli ogólnie mówiąc,
uważajcie z kim się zadajecie i kogo nazywacie "przyjacielem". Agh, czasem
 mam wenę więc będą częściej pojawiały się takie moje "przemyślenia". A może
 macie jakiś temat/problem i chcecie przeczytać, co na ten temat sądzę? Piszcie
śmiało w komentarzach ;) A ogólnie to za oknem znów pada śnieg. Kurczę,
mam już go mega dość. Dla mnie wiosna powinna zaczynać się już po
Sylwestrze. Oj tak. Ale jeszcze trochę i mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie
 widniej i cieplej ;) Tak na koniec. W poprzednim poście nic Wam nie mówiłam,
 bo to "niespodzianka". Podczas gdy z Edzią odwiedzałyśmy "Ekonomik",
podczas lekcji miałyśmy czas na to, aby zrobić sesję. Moim zdaniem zdjęcia są
 świetne i jeszcze raz chciałam mojemu fotografowi bardzo za nie podziękować
 ♥ Dziś pokażę Wam pierwszą część tych zdjęć, a w najbliższym czasie drugą ;)
Wpis jest zaplanowany, więc gdy to czytacie ja jestem u Agu albo robię coś
innego ;D To mam nadzieję miłego oglądania i do następnego wpisu, elo. xoxo.
 
(kilkamy na zdjęcie, to się powiększy :D)
 
 














 
 
 
~~~~~~***~~~~~~
 
 
i dziele go na pół, tu przyjaciel tam wróg.
 czasem żebym pójść w przód, trzeba spaść na sam dół.

ja mam już dość prób i poddaje się jak jeńcy, 
 może zabiorą wolność, ale nie wydrapią serc.
 
 

~~~~~~***~~~~~~
 
 
 zadurzyłam się w tym kawałku!

 
 
 

6 komentarzy:

  1. nie ma za co i dzięki! ;3 polecam się na przyszłość ; *

    OdpowiedzUsuń
  2. tez uwielbiam ten kawalek.
    zdjecia ladne <3 nie bylo ci zimno? xd

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety takich ludzi w otoczeniu jest pełno. na co dzień najwięksi wrogowie a kiedy czegoś potrzebują to do rany przyłóż. przykre ;x
    świetne zdjęcia ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zdjęcia i wgl fajny styl ;) zapraszam do siebie .

    OdpowiedzUsuń