piątek, 4 października 2013

nic o nas bez nas.


Witajcie mordki!
 
Wybaczcie za okropnie długą nieobecność. Powód jak zwykle ten sam więc nie będę się nad tym rozwodzić. W ciągu około tych dwóch tygodniu dużo się wydarzyło. I dobre, i złe, i obojętne. Ważne, że się dzieje i już od dawna nie wieje u mnie nudą. Jesień przywitała nas strasznie. Jest zimno, szybko robi się ciemno i cała energia powoli ze mnie uchodzi. Nie cierpię jesieni, a o zimie nie chcę na razie myśleć. Czuję się strasznie wyładowana i najchętniej siedziałabym w domu. Ale trzeba się nie dawać. Żeby troszkę przybliżyć Wam to, co się u mnie ostatnio działo mała fotorelacja:
 
Po pierwsze i chyba największe -> otrzęsiny. Tak, tak, wszystkie klasy pierwsze muszą to przejść. Na szczęście w mojej szkole ludzie są na tyle cywilizowani (za co ich uwielbiam), że nasze "kocenie" polegało na spotkaniu się jednego dnia po lekcjach, pomalowaniu nas po twarzach, wymordowanie na otrzęsinach i zakończyło się nawet fajną dyskoteką ;> Osobiście mi się podobało, spora integracja z klasą i innymi. Będę miała bardzo miłe wspomnienia, no może oprócz tego kisielu... Ale to dla wtajemniczonych :D Tymczasem:
 
kici, kici.




jak się bawić, to się bawić :D

(niestety nie cały) ukochany Sofokles ;D


nigdy więcej...



Taak, cudnie było :D A nawiązując do Sofoklesa.. Codzienność w szkole to również jakieś "wydarzenie". Przyzwyczaiłam się już do tej szkoły. Nie, nie wróciłabym już do gimnazjum, a powodów mogłabym wymienić całkiem sporo. Dobrze się tu czuję, z nauką też jakoś daję radę. Łatwo nie jest, ale nikt nie powiedział, że będzie. A czasem nudne lekcje umilamy sobie robieniem zdjęć czy po prostu rozmowami na dosłownie wszystkie tematy :D Szkoła to część naszego życia, więc nie wyobrażam sobie, żebym mogła się w niej źle czuć. Lofki i kochajki dla czytelników z mojej klasy :D :3
 


pilne uczennice :D

 
 1 października też miałam nie lada dzień :D Mój ukochany kuzyn Kacperek skończył roczek ♥ Nie mam pojęcia kiedy ten czas minął. Do teraz pamiętam wyczekiwanie pod salą na tego małego szkraba. A teraz? Mały człowieczek zadziwia mnie swoim sprytem i tym, jak szybko wszystkiego się uczy. Ciekawa jestem co będzie za kilka lat..
 
lewa -> koniec października 2012 / prawa -> połowa września 2013
A dosłownie wczoraj powitałam nowego członka mojej rodziny :D Haha, nie, nie doczekałam się rodzeństwa. Za to znowu postanowiłam kupić chomika. Niektóre ostatnie wydarzenia nie były miłe, a dokładniej bardzo mnie dotknęły. Ku pokrzepieniu, ta malutka istotka poprawia mi humor gdy tylko na niego spojrzę. Przywitajcie się z Bonifacym :D
 
 

Widzicie, dużo się dzieje. Na bieżąco możecie mnie obserwować na instagramie i twitterze. Tam ciągle coś dodaję. Staram się robić jak najwięcej zdjęć z każdej sytuacji, żeby dodawać Wam tutaj coraz ciekawsze notki. Dziś już uciekam dokończyć mój chillowy piątek, w końcu trzeba odpocząć. To eloszka, xoxo.
 
 
 

3 komentarze:

  1. Heej, Otagowałam Cię do Smile Project :D szczegoly na moim blogu! http://ka-karolyna.blogspot.com/2013/10/smile-project-2103.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajnie macie w szkole! Zazdroszcze! :) <3 Slicznie<3 Obserwujemy rowniez!
    xoxo
    Urszula www.fashfab.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń