czwartek, 22 listopada 2012

dzieciak, nie bój się, będzie lepiej, uwierz mi.



Dziiiiiiiiiiień dobry :D


Witam Was już po (prawie) całym tygodniu szkolnym. Jak sobie z nim
poradziliście? Mój na początku był spoko, ale końcówka daje mi w kość. Na 
szczęście jeszcze jutro tylko jedna klasówka i na ten tydzień z głowy ;) 
Szczerze, to przez tą szkołę zaniedbałam dość mocno moje życie towarzyskie. 
Nie spotykam się z przyjaciółmi, nigdzie prawie nie wychodzę, aby siedzę i się 
uczę -.-" Trzeba będzie to zmienić, bo ja tak długo nie wytrzymam. Ogólnie to 
teraz czekam tylko na środową dyskotekę i before party <3
Ale ja tu o bzdurach, a miałam dziś temat na ten wpis. A mianowicie moje
 najukochańsze ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA! Tak, wiem, że jeszcze jest 
dużo czasu. Ale ja już czuję magię tego okresu. Z tego co opowiadała mi mama, 
od samego początku kocham święta. Jest to czas, gdy cała moja rodzina na 
kilka dni znów jest razem. Wszyscy wujkowie, ciocie, kuzyni, dziadkowie - 
wszyscy w jednej wsi, gdzie chyba najlepiej spędzać taki czas. Jest tam 
specyficzny klimat, wszystko jest takie naturalne. W połowie listopada zaczęły 
pojawiać się pierwsze świąteczne reklamy. Z początku, myślałam, że to 
przesada. Lecz nie potrafiłam zbyt długo opierać się temu urokowi. Ja swój 
pokój stroję już w pierwszych dniach grudnia. Uwielbiam wieczorem z 
kubkiem kakao usiąść na sofie i przypatrywać się tym wszystkim ozdobom. Za 
co kocham święta? Za klimat, jaki nigdy i nigdzie więcej nie występuje; za te 
wszystkie ozdoby; za ustrojone domy, wystawy sklepowe, miasta; za ciepło 
rodzinne panujące w całym domu; za wszystkie smakołyki na stołach; za
wszystkie przygotowania, które zawsze wywołują we mnie ciekawe emocje,
 gdyż nigdy do końca nie wiem, czy wszystko mi wyszło :D Kocham po prostu 
całą ta otoczkę związaną z tymi kilkoma szczególnymi dniami. Mogłabym 
pisać o tym i pisać, ale nie chce was tym zamęczać ;D Osobiście nie mogę 
doczekać się tych świąt i tego, aż cała machina przygotowań zacznie pracować.
 No i w końcu u mojej babci nie będę jedyną wnuczką na wigilii, bo teraz 
Kacperek będzie mi towarzyszył <3 I to by było na razie tyle na ten temat. 
Teraz pokaże wam kilka zdjęć i inspiracji na te święta :) 
Udanego weekendu i krótkiego oczekiwania na święta :D xoxo.

uwielbiam lampki choinkowe ♥.♥











mmm, słodkości ♥.♥

obowiązkowo kakao z bitą śmietaną ♥.♥

no i śnieg ♥.♥




nie ma świąt, bez prezentów :D ♥.♥





A tak na koniec, coś mało świątecznego ale bardzo dobrego:

Jarecki i BRK ft. GrubSon - Antidotum 

3 komentarze:

  1. a mój tydzień szedł wyjątkowo opornie ale mogę odetchnąć z ulgą jutro już piątunio :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piątek to wybawienie z tego całego tygodnia ;D

      Usuń
  2. Jej, jak świątecznie! *.*
    Obserwuję by mieć wgląd na więcej ;)

    OdpowiedzUsuń