poniedziałek, 12 listopada 2012

Gdy ja mówię Huczu, wy mówicie Hucz!

Joł ziomeczki.

Dodaję wpisy dzień po dniu ale to dlatego, że w tygodniu na pewno nie będę 
miała na to czasu. Czekają mnie 3 klasówki, 4 kartkówki i odpowiedzi ... Egh, 
byle do weekendu. Chociaż szczerze, to wolałabym już święta. Ale o tym kiedy 
indziej ;) Ponieważ odnalazłam już zdjęcia, opowiem Wam o koncercie. A więc
 9 listopada w MDK w Mławie odbył się koncert HuczuHucza. Razem z moją 
ekipą postanowiliśmy się na niego wybrać. Oczywiście najpierw wybraliśmy się 
na before party, ale niech to zostanie między nami. Po porstu dzięki  za ten 
chill :* Później, po kupieniu biletów poszłyśmy na salę. Jako pierwsze 
zaskoczyło mnie to, że tak dużo osób zobaczyłam pod sceną. Chyba w końcu 
MWA chce pokazać, że czuję to sercem. Co o samym koncercie? Bardzo 
podobały mi się supporty. Kolesie z mojego rodowitego miasta wymiatają. 
Super wiedzieć, że ktoś od ciebie jest taki dobry ;) No i później sam Hucz. 
Energia, atmosfera, bity, przekaz. Tego nie da się opisać słowami. Super akcja 
z jego zejściem ze sceny do nas. Takie coś bardzo łączy odbiorców tej muzyki z 
jej wykonawcami. No i pogo też musiało być ;) To właśnie za to kocham rap. Za 
te wszystkie emocje i przeżycia, których nie da się odtworzyć, tam po prostu 
trzeba być ;> Uwielbiam tą świadomość, że jestem na sali pełnej ludzi, którzy 
kochają to, co ja. jednym słowem było mega wyjebiście. 
A teraz dodaję Wam kilka zdjęć (nie mojego autorstwa) i dwa filmiki. 
Udanego tygodnia, komentujcie, obserwujcie i czytajcie ;) xoxo.




czerwona bandana na ręku - ja :DD

ONW Banda


The2R

od lewej: Julka, Paula, Kazia :D :3

Krychol


HuczuHucz

RX

dzięki za wszystko !





2 komentarze:

  1. ale ważne by się nie poddać i starać się ułożyć życie na nowo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hi! i hope we can follow each others blog :)) please let me know :))

    http://awallflowersjournal.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń